Zaloguj mnie Rejestracja

oCochodzi Tatuaże | Życie | Sport | Cooltura | Entertejment

Reklama | Redakcja | Kontakt

Ostre papryczki reggae

Opublikowano 04 stycznia 2011, autor: matt

Podniebienie uraczone świątecznymi rarytasami, dusza przepełniona ciepłem i spokojem, a ciało zmęczone wygibasami na sylwestrowej balandze. Czego więcej może chcieć o życia taki gość jak ja? Odpowiedź niesie tekst: przede wszystkim muzyki, co rytm sercu wybija, co z krwią dryfuje, i ciepłem owija. Taką receptę na szczęście serwuje nam Paprika Korps, królowa ostrego brzmienia.

Kiedy myśli się o reggae, przed oczami, a raczej uszami, staje obraz lekkiej, skocznej i przesiąkniętej radosnymi uderzeniami, prosto ze słonecznej Jamajki, muzyki. Tego nauczył nas niekwestionowany mocarz pozytywnych wibracji Bob Marley. Ale okazuje się, że nie tylko subtelnością reggae stoi. Przedstawicielami heavy reggae – obfitującego w stanowcze szarpnięcia gitarowych strun, przyspieszające uderzenia w bębny i mocny, rockowy wokal – są właśnie „Paprykarze”, którzy chętnie inspirowali się i inspirują twórczością zespołu Będzie Dobrze.

Dla lidera Paprika Korps, wokalisty i klawiszowa Piotra Maślanki, to muzyczny elementarz grania ciężkiego reggae w trio. I tak jak charakterystyczny i niepowtarzalny jest smak papryki, tak Maślanka razem z Marcinem Matlakiem – gitara reggae, gitarzystą Łukaszem Rusinkiem, Tomaszem Krawczykiem – bas i perkusistą Aleksandrem Żeliźniakiem, nie są w stanie określić swojej muzyki jednoznacznie i przypisać jej do jakiegoś nurtu. Ich reggae nie jest ani esencją jamajskich rytmów, ani nie wiąże się z tak uporczywie przypinaną im łatką „słowiańskiego reggae”. Z ręką na sercu można powiedzieć, że to bardziej rock przepleciony wstawkami reggae, niż odwrotnie.

Pomysł założenia kapeli powstał w 1995 roku w Opolu, ale skład i nazwa wykrystalizowały się dopiero rok później. „Paprykarze” zaczęli koncertować i zbierać materiał na demo, które tak naprawdę nigdy nie ujrzało światła dziennego. Ale widać tak to już czasem jest. Zaś dopiero w 1999 roku wychodzi debiutancki album „Kolejny Krok”. To właśnie utwory z pierwszego krążka Paprika Korps zrobiły niesamowitą furorę podczas festiwalu w Bielawie rok później. Niesieni na fali popularności Paprykarze nagrali drugi album „Przede wszystkim muzyki” w 2001 roku, który odświeżył brzmienie Papriki i umocnił ich pozycję na rodzimym poletku muzycznym. Siła ich rockowego reggae rozprzestrzeniła się bardzo szybko za granicę, co sprawiło, że Parpika Korps występowali na koncertowych scenach w ponad 25 krajach Europy. Teraz, choć członkowie kapeli są rozstrzeleni między Opolem, Krakowem i Wrocławiem, a na częściej się widzą na koncertach niż na próbach, to są pełni pomysłów, które już nie tak chętnie prezentują publicznie. Chętnie za to wspierają młodych artystów, i pod skrzydłami swojej wytwórni Karrot Komando, promują ich utalentowane dusze.

Paprykarze świetnie sobie radzą zarówno w piosenkach śpiewanych w języku polskim, co w języku angielskim, dlatego na ich koncertach usłyszymy „Fryzjera”, Przede wszystkim muzyki”, „Mind Explorer” i „Camp Babylon”. Pozytywna energia, a nazwa tylko z pozoru nawiązuje do Afrika Korps – hitlerowskich oddziałów walczących na Czarnym Lądzie podczas II wojny światowej.


GD Star Rating
loading...
GD Star Rating
loading...
Ostre papryczki reggae, 5.5 out of 10 based on 2 ratings


Puść dalej:


  • Facebook
  • Wykop
  • Śledzik
  • Grono.net
  • Flaker
  • Twitter
  • Blip
  • MySpace
  • Google Bookmarks
  • RSS
  • Poleć

Zobacz również:

Zostaw komentarz

Musisz się zalogować aby móc komentować.